Wpisy z tagiem: rękodzieło
środa, 27 lipca 2011
Udało się uratować magnolie!
Byłam lekko załamana, bo jakieś okropne plamy pojawiły się na kanwie z magnoliami, ale udało mi się je ukryć. :) Zaczęłam od znalezienia odpowiedniego wzoru. Potrzebowałam jakiegoś małego motywu, najlepiej motylka. Zdecydowałam się na motylki z lawendowego alfabetu z "The world of cross stitching" ![]() Żeby sprawdzić czy ten większy motylek wystarczy do zakrycia największej plamy zrobiłam sobie model z papieru i nastąpiły przymiarki ![]() A potem haftowanie z duszą na ramieniu - jak to wyjdzie, czy uda się uratować obrazek? Pojawił się pierwszy -ciut za mały wiec dodało się kilka krzyżyków tu i ówdzie, potem drugi, mniejszy... ![]() Potem chwila zastanowienia, że może teraz dla odmiany pszczółka? Bo też była w tym alfabecie przy innych literkach. Ale zostałam przy kolejnym motylku. ![]() A to cały haft, na razie roboczo. Trzeba uprasować i oprawić. ![]() Jestem superszczęśliwa, że reanimacja haftu się udała. I jak tak go oglądam, to te motylki tylko dodały urody całemu obrazkowi. Czyli nie taka katastrofa hafciarska zła skoro pobudza do kreatywnego myślenia. :D Pozdrawiam czytających,
piątek, 01 lipca 2011
Moja mała pasja. No...nie taka mała.
Już trochę o tym pisałam. W każdym razie haft krzyżykowy mnie zaczarował, wciągnął i mam wrażenie, że nigdy nie puści. Wszystkim polecam to zajęcie. Przemiłym uczuciem jest obserwowanie jak haft rośnie i powstaje na naszych oczach, krzyżyk po krzyżyku. I uwielbiam uczucie satysfakcji po skończonej pracy, zwłaszcza kiedy jestem zadowolona z efektu. Na razie nie stworzyłam nic, co by zapierało dech w piersiach, ale mam zwyczaj rozdrabniać się na milion różnych spraw (mam nadzieję, ze pisanie blogu pomoże mi się nieco ukierunkować i skupić na konkretach). A jak się człowiek zajmuje wszystkim, to tak naprawdę niczym. Tu skubnę tam skubnę. Dlatego przez te kilka miesięcy haftowałam, ale drobiazgi. Powolutku się uczę sztuki haftowania. Chcę się pochwalić moimi pierwszymi robótkami. Wzory, z których korzystałam, pochodzą z wydania specjalnego Sabriny z haftami krzyżykowymi (2010) Powyższe obrazki naszyłam na woreczki ze słodkościami dla rodziców i brata (woreczki tez sama uszyłam) niestety nie zrobiłam zdjęcia. To obrazek, który dałam Niedźwiadkowi (jak zresztą napis wskazuje). W dodatku mojemu własnemu, prywatnemu. Nie spodziewałam się po samcu takiej radości z haftu. To takie moje drobne, pierwsze próby. Dodam, że jestem z nich wciąż dziko dumna, mimo że teraz robię już ciut większe i bardziej rozbudowane hafty :P Ale tymi pochwalę się innym razem. P.S.Przepraszam za fatalną jakość zdjęć. Były robione telefonem, przy sztucznym oświetleniu i takie są skutki. Pozdrawiam!! (jeśli ktoś to czyta:P)
czwartek, 30 czerwca 2011
Haft krzyżykowy
Pierwszy konkretniejszy wpis chcę poświęcić mojemu prawie-jak-nowemu hobby. Haft krzyżykowy...
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Darmowe wzory
Strony, które polecam
Ulubione robótkowe
Ulubione robótkowe - blogspot
Tagi
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||