|
Blog > Komentarze do wpisu
Misiaczki jesienne i odpicowane pudełko po butach ;)
Misie skończyłam już w sobotę, wręczyłam w dniu urodzin w poniedziałek. Cudem zdążyłam, bo schemat był bardzo niewyraźny. Błędów zrobiłam co niemiara, ale ważne, że efekt końcowy jest całkiem sympatyczny :)
![]() Tu w ramce z Rossmanna (okazyjna cena :D), niestety okazało się, że nie ma wieszaczka, a tylko podstawkę... Ale może majster sobie coś wymyśli. ![]() Załapał się nawet mój kciuk :P A na paznokciu lakier z serii Magic Cracking - dziwne, że zrobił się na to taki boom. Niby wygląda fajnie, ale DZIWNIE (i zmywa się baaardzo ciężko...) Ale to taka dygresja, sorki :P Misie bliżej: ![]() Wyhaftowane na kanwie ecru, 54/10. Rozmiar samego obrazka (bez liści) to 13 cm x 14cm A obrazek i dalszą część prezentu zapakowałam do pudełka po butach oklejonego papierem do prezentów. Wiele razy już to robiłam, ale pierwszy raz pudło tego typu. No i użyłam do tego płynnego kleju do papieru - nigdy więcej. Klej w efekcie był wszędzie. Lepiej jest używać taśmy dwustronnej. Albo zrobić to po dekupażowemu. ![]() Nie ma pokrywki. Otwiera się tak na bok,o: ![]() Wielkie pozdrowienia dla odwiedzających!!! A zwłaszcza komentujących :) miekkie.kapcie - Dzięki wielkie za link do kursiku. Na 1000% skorzystam :D Już byłam na poszukiwaniu liści. Ale u mnie w lesie, na działce, są prawie same sosny, a w Warszawie, w mojej okolicy drzewa są praktycznie zielone... Muszę chwilkę poczekać. czwartek, 06 października 2011, odonata
|
|